Przejdź do treści
    Wydarzenia

    INCUB4TE: internacjonalizacja, startupy i decyzje, które trzeba projektować wcześniej

    6 min czytaniaMZMichał Zwyrtek

    Finał INCUB4TE na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach (21 kwietnia 2026) pokazał, że internacjonalizacja to nie ostatni etap rozwoju, ale decyzja strategiczna, którą warto projektować dużo wcześniej.

    Ekspansja zagraniczna bardzo często zaczyna się za późno.

    Najpierw firma buduje sprzedaż lokalną. Potem próbuje jeszcze poprawić wynik. Później pojawia się myśl: „może teraz wyjdziemy za granicę?". A dopiero na końcu padają pytania o model wejścia, podatki, strukturę, operacje, logistykę, markę i odpowiedzialność.

    Problem polega na tym, że na tym etapie wiele decyzji jest już podjętych — tylko często nieświadomie.

    Dlatego podczas finału INCUB4TE – Studenckiego Inkubatora Innowacji na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, który odbył się 21 kwietnia 2026 r., rozmawialiśmy o internacjonalizacji wprost: nie jako o ostatnim etapie rozwoju, ale jako o decyzji strategicznej, którą warto projektować dużo wcześniej.

    W wydarzeniu Zwyrtek Group reprezentowali Michał Zwyrtek, EMBA oraz Oliwia Piórkowska, Associate w zespole Tax & Legal. W ramach wystąpienia pokazali uczestnikom, jak myśleć o wejściu na rynki zagraniczne nie tylko przez pryzmat ambicji, ale przede wszystkim przez pryzmat modelu działania.

    Bo ekspansja zagraniczna może być dźwignią wzrostu. Ale źle zaprojektowana bardzo szybko staje się źródłem ryzyka.

    Ekspansja zagraniczna zaczyna się wcześniej niż sprzedaż

    W wielu firmach internacjonalizacja jest traktowana jako naturalny „kolejny krok".

    Najpierw rośniemy lokalnie. Potem sprawdzamy zainteresowanie za granicą. Później pojawia się pierwszy klient. A dopiero później ktoś zadaje pytanie: „czy my mamy właściwą strukturę do takiego modelu?".

    To kolejność, która często generuje problemy.

    Bo sprzedaż zagraniczna nie jest tylko sprzedażą w innym kraju. To inny kontekst prawny, podatkowy, operacyjny, kulturowy, logistyczny i finansowy. To pytania o sposób zawierania umów, rozliczenia VAT, ceny transferowe, obsługę klienta, lokalnych partnerów, odpowiedzialność, przepływy pieniężne i model zarządzania ryzykiem.

    Jeżeli firma zaczyna od sprzedaży, a dopiero później próbuje „dopasować" do niej strukturę, bardzo łatwo traci kontrolę.

    Podstawowe pytanie nie brzmi: „czy chcemy wyjść za granicę?". Brzmi raczej: w jakim modelu chcemy wejść na rynek i jakie konsekwencje będzie miał ten wybór?

    INCUB4TE jako przestrzeń praktycznej przedsiębiorczości

    Finał INCUB4TE był wydarzeniem startupowym, ale jego znaczenie wykraczało poza sam konkurs.

    To była przestrzeń, w której młode zespoły mogły skonfrontować swoje pomysły z praktyką biznesową: strategią, finansami, marką, skalowaniem, operacjami i oceną inwestycyjną.

    W programie pojawili się również inni prelegenci. Robert Orszulak opowiadał o swojej historii, ekspansji i brandingu na przykładzie ON LEMON, pokazując, jak ważne jest budowanie rozpoznawalnej marki w procesie wzrostu. Filip Nocek wniósł z kolei perspektywę dotyczącą znaczenia silnej marki i jej roli w rozwoju firmy.

    To ważne, bo w praktyce strategia ekspansji nigdy nie jest wyłącznie kwestią prawno-podatkową.

    Marka, model biznesowy, oferta, komunikacja, struktura wejścia, operacje i finansowanie muszą ze sobą współpracować. Jeżeli któryś z tych elementów jest oderwany od reszty, cały model zaczyna się chwiać.

    Gdzie firmy tracą kontrolę przy internacjonalizacji

    W pracy z firmami bardzo często widzimy powtarzalny schemat.

    Organizacja ma dobry produkt, pierwszych klientów i ambicję rozwoju. Ale internacjonalizacja zaczyna się bardziej „okazyjnie" niż strategicznie.

    Pojawia się zapytanie z zagranicy. Ktoś chce podpisać umowę. Ktoś pyta o fakturę. Ktoś proponuje lokalnego dystrybutora. Ktoś sugeruje spółkę w innym kraju.

    I nagle firma jest już w procesie ekspansji, choć nigdy świadomie go nie zaprojektowała.

    Najczęstsze błędy pojawiają się w trzech miejscach.

    Po pierwsze, firmy traktują podatki i strukturę jako „coś do ogarnięcia później". Tymczasem sposób wejścia na rynek może wpływać na rozliczenia, odpowiedzialność, przepływy pieniężne i przyszłą skalowalność.

    Po drugie, ignorują realne różnice operacyjne między rynkami. To, co działa w Polsce, nie zawsze działa w Niemczech, Skandynawii, Azji czy USA. Inne są standardy obsługi, tempo decyzji, oczekiwania klientów, kultura rozmów i model budowania zaufania.

    Po trzecie, zaczynają od sprzedaży, zamiast od modelu wejścia. A to oznacza, że firma reaguje na okazje, zamiast świadomie budować pozycję.

    Efekt? Ekspansja, która miała skalować biznes, zaczyna generować koszt, chaos i ryzyko.

    Startupy często myślą globalnie szybciej niż dojrzałe firmy

    Jedna z najciekawszych obserwacji z finału INCUB4TE jest taka, że wiele zespołów startupowych myśli o internacjonalizacji dojrzalej niż firmy, które mają za sobą lata działalności.

    Nie dlatego, że startupy mają większe doświadczenie. Dlatego, że często od początku są zmuszone myśleć globalnie.

    Dla młodych firm rynek lokalny bywa zbyt mały, zbyt wolny albo zbyt ograniczony, aby uzasadnić rozwój produktu. Dlatego już na etapie pomysłu pojawia się pytanie o skalowalność, rynki zagraniczne, język komunikacji, model dystrybucji i potencjał globalny.

    To bardzo cenna lekcja również dla dojrzałego biznesu.

    Bo internacjonalizacja nie musi oznaczać natychmiastowego wyjścia za granicę. Może oznaczać projektowanie firmy tak, aby była gotowa na taki ruch wtedy, kiedy pojawi się właściwy moment.

    Różnica jest zasadnicza. Firma, która ma tylko ambicję, reaguje na okazję. Firma, która ma strategię, potrafi ją wykorzystać.

    Pitch Day, jury i mentoring dla zespołu Systemy Opieki

    Druga część finału INCUB4TE — Pitch Day — bardzo dobrze pokazała, jak dużo zależy od umiejętności przełożenia pomysłu na konkretną decyzję biznesową.

    Nie chodziło wyłącznie o atrakcyjne prezentacje. Chodziło o odpowiedzi na pytania: jaki problem rozwiązujecie, kto jest klientem, jak działa model, gdzie jest rynek, jak będzie wyglądać skalowanie i co trzeba zrobić jako następny krok.

    Michał Zwyrtek miał również okazję zasiąść w jury i oceniać finałowe projekty. To ważny element takich programów, bo kontakt z jury nie powinien być wyłącznie oceną. Powinien być momentem konfrontacji założeń z perspektywą praktyków.

    Szczególnie cieszy nas także dalsza część współpracy. Zwyrtek Group będzie kontynuować wsparcie dla zespołu Systemy Opieki, który zajął 2. miejsce w programie i otrzyma mentoring Michała Zwyrtka.

    To świetny zespół, konkretny kierunek i potencjał, który warto dobrze poukładać — strategicznie, operacyjnie i biznesowo.

    Od pomysłu do decyzji: co zostaje po programie

    W ramach programu odbywały się również wcześniejsze sesje mentoringowe z uczestnikami. I właśnie tam bardzo wyraźnie było widać pewien wspólny mianownik, który dotyczy zarówno startupów, jak i dojrzałych firm.

    Problem rzadko polega na braku pomysłów. Pomysłów jest zwykle dużo. Czasem nawet za dużo.

    Problem pojawia się wtedy, gdy nie ma struktury decyzyjnej, która pozwala wybrać właściwy kierunek, ustalić priorytety, przypisać odpowiedzialność i przejść od koncepcji do działania.

    To samo widzimy w firmach, które rozwijają się od lat. Dużo inicjatyw. Dużo możliwości. Dużo rozmów. Ale zbyt mało decyzji, które naprawdę porządkują kierunek.

    Dlatego praca z młodymi zespołami jest tak cenna. Pokazuje w skondensowanej formie mechanikę, którą znamy również z dojrzałego biznesu: sama energia nie wystarczy. Potrzebny jest model.

    Program INCUB4TE pokazał, że przedsiębiorczość akademicka może być czymś więcej niż konkursem pomysłów. Może być miejscem, w którym młode zespoły uczą się myśleć o biznesie w sposób odpowiedzialny: przez klienta, rynek, skalę, strukturę, finanse, podatki, prawo, markę i decyzje.

    Dla Zwyrtek Group udział w takim programie jest naturalnym elementem naszej filozofii doradczej. Pracujemy z organizacjami w momentach decyzji: wzrostu, ekspansji, zmiany modelu działania, reorganizacji, sukcesji, transformacji czy wejścia na nowe rynki. Dlatego praca ze startupami i młodymi przedsiębiorcami jest nie tylko wsparciem dla ekosystemu. Jest też przypomnieniem, że wiele najważniejszych pytań warto zadawać bardzo wcześnie.

    Zanim firma urośnie. Zanim wyjdzie za granicę. Zanim struktura stanie się problemem. Zanim ambicja zacznie generować koszt.

    Podsumowanie

    Jeżeli firma myśli o ekspansji zagranicznej, kluczowe pytanie nie brzmi: „czy mamy ambicję?".

    Kluczowe pytanie brzmi: czy mamy zaprojektowaną strategię wejścia, strukturę, podatki, operacje i odpowiedzialność?

    Bo ambicja daje energię. Ale dopiero dobrze zaprojektowany model pozwala skalować biznes.

    Michał Zwyrtek — Partner
    AUTOR

    Michał Zwyrtek

    Partner

    Łączy perspektywę finansową, doradczą i cyfrową w projektach strategicznych oraz wdrożeniowych.

    Pełny profil
    Udostępnij

    Potrzebują Państwo konsultacji w tej dziedzinie?

    Bezpłatna 30-minutowa konsultacja. Bez zobowiązań.

    Newsletter

    Aktualności prosto do skrzynki.